poniedziałek, 27 lutego 2017
wtorek, 14 lutego 2017
Miłości w dniu zakochanych!
Jak co roku i w to, zupełnie nie letnie, południe 14 lutego, trudno o naturalnie ciepłe myśli. Na tle przymarzniętych drzew, wysiłki św. Walentego w podnoszeniu temperatury otoczenia, widać nawet wyraźniej niż zwykle.Jeśli niezbyt dobrze znosicie przekazywaną dzisiaj w kipiących sercach i pluszu, amerykańską reklamę o miłości - nie uciekajcie. Wystarczy zostać w domu lub wpaść do Villi Antiqua. Choć Walentynki wydają się rządzić światowym kalendarzem, to w zaciszu polskiej części mapy, żarzy się nasza własna słowiańska wersja obchodzenia Dnia Miłości.
Dawniej przypadał on na najkrótszą noc w roku z 21 na 22 czerwca i nosił nazwę Nocy Kupały, Kupalnocki lub Sobótki tu na Śląsku. Było to wówczas jedno z najpopularniejszych na ziemiach polskich oraz europejskich zamieszkanych przez ludy bałtyckie święto. Jego nazwa pochodziła od kup, czyli według jednego ze znaczeń, zgromadzeń ludzi , którzy pragnęli w jarzącej się (druga wersja pochodzenia) radością zabawie nadchodzącego lata, zadbać o względy ducha miłości, który przyniósłby ich związkom oraz życiu pomyślność oraz szczęście. Wiązało się to z celebracją żywiołów ognia i wody, które poprzez zwyczaj kąpieli w rzece czy przeskakiwania nad ogniskiem miały oczyszczać duszę człowieka i zapewnić przestrzeń dla dobrych emocji. Te z pewnością dało się odczuć w ciepłym powietrzu wieczoru, gdzie po obu końcach rzek, zbierali się dziewczęta puszczające wianki z nurtem wody oraz młodzieńcy, którzy wypatrywali szansy, aby je złapać i pojąć ich właścicielkę za żonę. Co ciekawe właśnie ten zwyczaj nabiera teraz na popularności w większych miastach Polski. Tak jak wieki temu, towarzyszą temu śmiechy, wróżenie i smaczne jedzenie.
Villowa okolica z jej pobliskimi polami, łąkami i Odrą przepływającą przez miasto idealnie wpasowuje się w scenariusz Kupały, ale może Wy macie swoje własne tradycje świętowania miłości?
Przytoczony zwyczaj to pogodny przykład alternatywy dla dzisiejszych Walentynek i przypomina o głębszym znaczeniu miłości jako siły, która nie zdobywa świata wyłącznie swoją rolą sentymentalną, ale wszelkimi formami pozytywnego uczestnictwa w życiu. Jeśli się przyjrzeć, wszędzie można znaleźć jej ślady- w twórczości, w przyjaźni, w empatii... A już na pewno w życzeniach, które są niezbędne w świętowaniu!
A więc kupę miłości!
środa, 8 lutego 2017
Smak podróży
Smaki to coś, do czego się wraca (z Instagramem nawet co kilkadziesiąt sekund!) i tak jak miło spędzone chwile, potrafią one osłodzić pochmurne popołudnie, rozbawić kwaśną miną albo też zaostrzyć apetyt na przygodę. Niektóre mogą więc zainspirować do podróży - a ta trafić przez żołądek prosto do naszego serca!
Prawdziwi smakosze podróży wiedzą, że to nie tylko wspaniałe morze, zabytki i wielkie stolice są warte wyprawy w nieznane. Ile znalazłoby się wyjątkowych wrażeń, które są tak oczywiste i codzienne, że nie przychodzi nam do głowy, żeby spróbować dostrzec w nich coś nowego? Czy istnieją jeszcze wyjazdy bez powodu? Dużo z nich może nie wydawać nam się podróżą, bo jedziemy coś załatwić i uparcie dążymy do celu, który zupełnie jakby wymachiwał stoperem na końcu drogi i przypominał, że nie mamy wystarczających zapasów uwagi na to, żeby doświadczać tego, co się właśnie dzieje dookoła. A gdyby tak obudzić w sobie głód ciekawości i uważności?
Jeśli macie ochotę odwiedzić okolicę, Villa Antiqua zawsze ma jakąś dobrą chwilę w zanadrzu. Rano znajdziecie taką w starannie przygotowanym przez nas bufecie, gdzie każdy znajdzie swój przepis na przyjemny dzień.
Nasze domowe sałatki, własnoręcznie prażone muesli, świeże pieczywo, soki i pikantny hummus z pewnością przekonają was o tym, że zdrowie jest w dobrej cenie! A jako, że dobro wraca, to może następnym razem podsuniecie nam nową inspirację na obiad ?
Na tablicy pojawiają się bowiem coraz częściej pozycje wegańsko - wegetariańskie, a my pozostajemy otwarte i ciekawe na Wasze potrzeby, które możecie sygnalizować przy rezerwacjach. Diety bezglutenowe, bezcukrowe czy bezlaktozowe to idealne wymówki dla spontanicznych podróży po smakach ;) Nieplanowane kalorie możecie policzyć przy którymś z naszych pysznych ciast i stwierdzić, że było ich stanowczo za mało, więc potrzeba jeszcze jednego kawałka tego dobrego!
Podróżować można do woli, bo podróż to wrażenia. I choć są one przeróżne, to nic nie łączy ich w całość tak wyraziście, jak smak. Z jakim smakiem kojarzy Wam się Villa Antiqua? ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































